Czy są jeszcze ”komórki”?

Rozpoczęło się niewinnie, od wielkich „cegłówek” noszonych przy uchu przez biznesmenów. Byli oni odziani w dość modne, jak na tamte czasy, stroje, a wygląd ich miał wskazywać na wyższy status. Później było jeszcze lepiej, garnitury były bardziej markowe, bardziej uszyte na miarę, a telefony komórkowe bardziej zgrabne i mniej widoczne. Skoro bowiem na początku, kiedy „komórki” się pojawiły i warto było się z nimi zaprezentować, to następnie nikt już na to nie zwracał uwagi. W cenie był za to jak najmniejszy wygląd.

Stare telefony kontra nowoczesne smartfony

Autor: Clemens v. Vogelsang
Źródło: http://www.flickr.com

Oj, długą drogę musieliśmy przebyć, od kiedy byliśmy zachwyceni wielkimi, przenośnymi i niezgrabnymi telefonami komórkowymi, aż do teraz, gdy w cenie są urządzenia, które posiadają każdą niezbędną funkcję. Popatrzmy przykładowo na specyfikację sony xperia t3. Aparat fotograficzny, obsługiwane formaty video, czytnik rss, hotspot wifi, miejsce na kartę microSD, gps…

Musimy jednocześnie potwierdzić, że te wymienione przykłady to przeważnie norma, bo coraz więcej smartfonów jest bogata w takie ulepszenia. Aktualnie pojawiają się nowatorskie rozwiązania, a prawdziwą furorę robią aplikacje. Można powiedzieć, iż aplikacje obecnie są taką rewolucją, jak pojawienie się Internetu w gdy rządziły analogi.

Gdyby zestawić stary telefon komórkowy i telefon najnowocześniejszej generacji – smatfon, to tak jak gdyby zestawić telegazetę z najlepszym internetowym serwisem. A to porównanie nie wyczerpuje tematu, ponieważ technologia jest coraz bardziej zaawansowana, tak więc i najbardziej nowatorskie modele odznaczają się niezwykłymi funkcjami, jak np. parametry xperia z2a.

Nowoczesne telefony

Autor: GoMobi.pl
Źródło: http://gomobi.pl

Musimy przyznać, że najbardziej znacznym krokiem naprzód, jeśli mówimy o nowoczesnych smartfonach, nie jest nowatorski model, pięknie wykończony, lekki, ważniejsze są coraz to lepsze aplikacje. Omawiałem już ten temat wcześniej, ale warto o tym mówić za każdym razem, gdyż rynek jest coraz bardziej głodny nowych aplikacji. Wydaje się, że pod tym względem nie ma przesytu, rynek może przygarnąć jeszcze wiele inicjatyw, które będą rozwijać tą gałąź gospodarki.

Wiadomo, czas pokaże, w jaką stronę to wszystko zmierza, nam pozostaje wiara, że technologia nie zastąpi człowieka i że zawsze człowiek będzie ważniejszy od przycisków i powiadomień. W końcu technologia (Szkolenia CATIA – klikaj) ma nam sprzyjać, a nie nas zastąpić.